Trump, Hillary, Brexit i wiele pytań.

      No Comments on Trump, Hillary, Brexit i wiele pytań.

Nie będę głosowała w tegorocznych wyborach prezydeckich w USA. Do tego potrzebne jest amerykańskie obywatelstwo, o które będę mogła aplikować dopiero za rok, kiedy upłyną trzy lata od uzyskania statusu stałego rezydenta. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, to wówczas będę mogła już głosować.

Żałuję, ponieważ perspektywa mieszkania w kraju rządzonym przez Trumpa nie za bardzo mi odpowiada. Jeden głos dużo nie zmieni, ale przynajmniej mogłabym brać udział w tych ważnych wyborach. Inaczej to wszystko dzieje się trochę poza mną. Mogę być tylko obserwatorem życia politycznego, a nie jego uczestnikiem.

Mam za to dużo pytań. Czy Trump byłby aż tak złym prezydentem? Może teraz chce zdobyć jak najwięcej uwagi mediów i wyborców i dlatego wygłasza swoje szokujące wypowiedzi o tym, że np. Meksykanie, którzy przybywają do USA to gwałciciele? Czy będzie miał na tyle wpływu w Kongresie, żeby zrealizować swoje szalone pomysły jak budowa muru z Meksykiem czy likwidacja Obamacare? Czy owinie sobie wokół palca sędziów Supreme Court i partię Republikanów?

Wygrana opcji Leave w referendum Wielkiej Brytanii jest dzisiaj porównywana do niepokojów stojących za poparciem dla Donalda Trumpa. Sam Trump podczas konferencji w prounijnej Szkocji (nota bene ze Szkocji pochodzi jego matka) cieszył się z Brexitu i tak odpowiedział dziennikarzom:

I think that’s what’s happening in the United States. It’s not staying together. It’s a really positive force taking place. They want to take their country back. The people want their country back. We don’t want to lose our jobs, we don’t want to lose our borders.

Dlaczego niektórzy wierzą, że akurat Trump przyjdzie z im pomocą i zwróci kraj obywatelom? Trump ma zwolenników bardziej i mniej zamożnych. Ci ostatni byli zazwyczaj związani z partią Demokrartów. Czy teraz mają dość Demokratów i nie wierzą już w hasła o zmianie? Czy Trump jest popularny,  ponieważ nie jest częścią establishmentu? Jako jedyny mówi,  co naprawdę myśli? Jest wiarygodny, ponieważ dorobił się fortuny? Czy jego zwolennicy wiedzą, że otrzymał od ojca, bagatela, milion dolarów na rozkręcenie swoich pierwszych biznesów?

Zwolennicy Trumpa chcą walczyć z nielegalną imigracją, ale to oznacza wysłanie z powrotem do trudnych warunków i deportację tych, którzy mieszkają w USA od wielu lat. Czy rozbicie rodzin, w których nie wszyscy mają legalne papiery jest naprawdę lepszym rozwiązaniem?

Ostatnie zamachy terrorystyczne w USA wywołały złość i niepokój. Muzułmanów w USA jest tylko 1 procent, ale straszenie nielegalnymi imigrantami sprzyja kampanii Trumpa. Przyczyn ataków szukałabym tu przede wszystkim w niepokojąco łatwym dostępie do broni, niż w samej imigracji. Jak zamachowiec z Orlando mógł, mimo udokumentowanych potyczek z prawem, kupić leagalnie broń półautomatyczną? Wiem, że Druga Poprawka do Konstytucji gwarantuje prawo do posiadania i noszenia broni, ale jej autorzy nie przewidzieli takich przypadków. Lobbystyczne stowarzyszenie NRA poparło już kandydaturę Trumpa.

Wciąż jednak nie do końca rozumiem, dlaczego tak trudno jest Republikanom i Demokratom dojść do porozumienia w sprawie kontrolnych backround checks?  Ochroniarze w klubie Pulse mieli broń, a mimo to nie udało im się zapobiec tragedii.

Gdybym mogła głosować, to postawiłabym na Hilary Clinton. Ma ogromne doświadczenie, sprawie wrażenie osoby opanowanej i szukającej kompromisu, a nie podziałów. Podoba mi się, że zwraca uwagę na konieczność wprowadzenie urlopu macierzyńskiego w USA. Tak samo jak Trump i Bernie Sanders zwraca uwagę na trudności, jakim musi sprostać dzisiejsza klasa średnia.

W najnowszym sondażu (zobaczcie video), przeprowadzonym pod koniec czerwca dla gazety Washington Post, Hilary wygrywa z Trumpem:  51 do 39 procent.  Czy znaczna przewaga się utrzyma? Czy Hilary uda się zwycięsko poprowadzić do końca swoją kampanię? Czy głosujący zobaczą w Niej silnego przywódcę? Czy będzie pierwszą kobietą na stanowisku prezydenta USA?

Tego bardzo jej i sobie życzę. Jednak nawet jeśli wygra Trump, to i tak skutki nie będą tak nieodwracalne, jak skutki Brexitu.

Ps. Jeśli macie ochotę na więcej, kliknijcie na ten link i zobaczcie program Johna Oliviera z Nowego Jorku o wynikach brytyjskiego referendum.

FullSizeRender

Kolorowanka Hillary. Nie widziałam wersji z Trumpem.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *